Moje pasje

FOTOGRAFIA
Fotografią interesuję się dobre kilka lat, lecz dopiero jakieś dwa lata temu zaczęłam postrzegać ją jako coś bardziej złożonego, coś poważniejszego niż zwyczajny "pstryk". Od tamtej pory do chwili obecnej jest to niewątpliwie najsilniejsza z moich wszystkich pasji i coś co chcę robić już zawsze, do końca swoich dni i dłużej.


MALARSTWO
Cała zabawność tego hobby polega na tym, że do niedawna nie znosiłam malować! Farby były dla mnie czymś, co mnie odpychało, ani trochę nie miałam ochoty się do nich dotykać. A teraz wszystko się odwróciło i nienawidzę rysować. 100 razy bardziej wolę malarstwo i to bezapelacyjnie! (w oddzielnej zakładce na ten temat znajdziecie moje prace)


GIMNASTYKA / TANIEC
Kiedyś jakiekolwiek ćwiczenia był dla mnie czymś abstrakcyjnym, byłam leniwa jak mało kto. Nie wiem co we mnie wstąpiło, że od jakiegoś czasu tak się zmieniłam i zaczęłam robić może nawet za dużo niż powinnam (czasami haha). Bardzo lubię poćwiczyć, głównie rozciągać się <często słyszę że nie mam kości, ale ja tam nie wiem hahah> Słysząc muzykę od razu mam problem żeby wysiedzieć, niezależnie w jakim jestem miejscu i niezależnie od tego czy słyszę muzykę w słuchawkach czy z głośników - chcę tańczyyyyć!  
  
ŚPIEWANIE
Kiedyś chodziłam do szkoły muzycznej i grałam na wiolonczeli ale po jakimś czasie  zrezygnowałam, z różnych powodów... Śpiewać lubiłam chyba od zawsze, ale bardzo długo się z tym kryłam, nucąc coś jedynie pod nosem. Teraz już brak mi tego wstydu, uwielbiam to. Czasami to irytujące bo chcę posłuchać jakiejś piosenki ale nie mogę, bo od razu niekontrolowanie zaczynam ją śpiewać :')

JAZDA KONNA
Jako dzieciak już miałam hopla na punkcie koni - pluszaki, książki, później zaczęłam je rysować a teraz maluję. Kolekcjonuję figurki a także jeżdżę. Konie pozwalają mi się oderwać od rzeczywistości, jest w nich niezwykle dużo delikatności i piękna. To niesamowite istoty, które potrafią kochać całym sercem.


  
WETERYNARIA
Jednym z moich marzeń było to, by zostać weterynarzem. Kocham zwierzęta. Chciałam zajmować się ich leczeniem, diagnozowaniem chorób, ukierunkować się właśnie w stronę leczenia koni. Czasami do teraz żałuję, że nie poszłam do takiej szkoły chociaż wiem ile bym miały pracy, choćby z biologią. Mimo to do chwili obecnej w wolnych chwilach kształcę się w tym kierunku, tak "for fun", sama dla siebie i dla własnej satysfkacji. Mam nawet wielki segregator i pełno notatek o chorobach koni i ich leczeniu. Potrafię siedzieć i szukać po książkach jakichś informacji na temat danej choroby nawet pół dnia!

KOLEKCJONERSTWO
Modele koni kolekcjonuję mniej więcej od podobnego czasu, co zaczęłam robić zdjęcia, bo te dwie pasje się ze sobą akurat złożyły. Mam w swojej kolekcji obecnie prawie 60 modeli różnych skali, firm i ras. Od dłuższego czasu raczej przystopowałam i nie kupuję już żadnych nowych koni.

DESKOROLKA
Pasja, którą odkryłam całkiem niedawno. Co tu dużo pisać - wskakuje i jadę!

PISANIE
O tym, że lubię pisać chyba raczej wiecie, w końcu prowadzę bloga :D! Poza tym, z poprzedniego wcielenia owego bloga część osób na pewno pamięta moje opowiadania czy też powieść. Teraz piszę także książkę. Non stop coś bazgrzę lub klikam, często jak mnie najdzie wena idę spać dopiero o jakiejś 4:00 rano bo zapominam o zmęczeniu

JĘZYK ANGIELSKI
Nie wiem czy można nazwać pasją to, że kocham angielski? Powiedzmy w takim razie, że można i już. Myślę że moje wymawianie, pisanie i ogólna znajomość tego języka ociera się o jakże szaloną perfekcję (ale ja tam nie wiem, po prostu go kocham hahah). Uczę się go od ponad 10 lat i przyznam szczerze, że czasami wolę posługiwać się właśnie nim niż polskim!

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze, dają mi motywację do dalszego prowadzenia bloga. Miło będzie, jeśli coś tu skrobniesz :)