Z głową w chmurach... ((projekt foto ☁⛅))

Kiedy byłam dzieckiem, wiele rzeczy postrzegałam w zupełnie innych kształtach, które niejednokrotnie odbiegały od rzeczywistości. Chmury na przykład, tak... O tym, że można złapać je w dłoń niczym watę cukrową i zjeść, pomyślał chyba każdy przynajmniej raz w życiu. Dzisiaj każda najmniejsza chmurka jest dla mnie inspiracją. Każda ma w sobie coś nietypowego - kształt, kolory, światła i cienie - prawdziwa poezja dla obiektywu jak i dla oka. Bezchmurne niebo a do tego słońce cały dzień jest czymś, co po prostu kocham. Jednak jeśli już pojawiają się chmury, zawsze mam aparat albo przynajmniej telefon w pobliżu. Inaczej fotografuje się czyste, śnieżnobiałe chmury, inaczej fotografuje się te ciężkie i ciemne. Inaczej widzimy te, których obrys podświetli nam słońce, inaczej te, które przedziera przelatujący akurat samolot. Które robią największe wrażenie? To zależy od upodobań, według mnie wszystkie możliwe rodzaje chmur uwiecznionych na zdjęciach, mają w sobie coś magicznego, a już na pewno coś pięknego.
Cały projekt foto składa się ze zdjęć robionych w różnych miesiącach, o różnych perspektywach i porach dnia.
 
Sesję nazwałam "Na granicy nieba", liczy sobie ona 19 fotografii, bo na 20 nie starczyło już siły haha.
Ocenę pozostawiam Wam, miłego oglądania :)





















*BONUS*, czyli siła obróbki zdjęć :)



~Jagoda
 

Parę newsów z życia codziennego

Halo! Jak zwykle nie udało mi się zrealizować właściwie niczego co planowałam Wam pokazać. Podstawowy problem mojej natury: doba jest...