Q&A #1 - Tyyyle pytań!

Cześć Wam!



Na wstępie - nie spodziewałam się takiego odzewu  pod ostatnim wpisem zapowiadającym q&a! Zaskoczyliście mnie, a to chyba akurat dobrze, chociaż taka pokaźna ilość pytań trochę mnie przeraziła.
Odpowiadanie na pytania dało mi dużo frajdy, potraktowałam je troszkę z humorem coby nie było tak nudno. Ponadto wpis wzbogaciłam o kilka zdjęć, bo nie lubię wrzucać pustych postów :).
Nie przedłużając - zaczynajmy...

1. Opisz swój dzisiejszy dzień (ten, w którym będziesz odpisywała na pytania :)) tekstem z jakiejś piosenki + podaj wykonawcę i tytuł.
Nie wydarzyło się dzisiaj nic specjalnego, więc może opiszę po prostu dzień "jakiś tam":

"Climb on board
We'll go slow and high tempo
Light and dark
Hold me hard and mellow
I'm seeing the pain, seeing the pleasure
Nobody but you, 'body but me
'Body but us, bodies together
I love to hold you close, tonight and always
I love to wake up next to you
I love to hold you close, tonight and always
I love to wake up next to you
So we'll piss off the neighbours
In the place that feels the tears
The place to lose your fears
Yeah, reckless behavior
A place that is so pure, so dirty and raw
In the bed all day, bed all day, bed all day (...)" ~ 'PILLOWTALK' - Zayn Malik ♥.

2. Czy grasz w gry komputerowe? Jeśli tak, to podaj ich nazwy. 
Już nie gram ze względu na brak czasu i w sumie chęci, ale za czasów kiedy jeszcze grałam, były to głównie: Assasins Creed, Cry of Fear, Need For Speed (Chętnie bym do tego wróciła!), Outlast, GTA, Wiedźmin… To chyba takie ulubione.

3. Jeżeli grasz w gry komputerowe, to podaj swoją ulubioną postać z nich, w którą byś się zamieniła + opisz dlaczego, haha! :).
Oczywiście byłby to główny bohater Assasins Creed czyli Altair. Chciałabym mieć takie umiejętności jak on, ogólnie samo to na jaką postać go wykreowali mi jakoś zwyczajnie imponuje, jest boski!

4. Opisz, jakbyś chciała spędzić swój wymarzony dzień. :)
Obudzić się rano u boku ukochanej osoby, wyjść na taras z pięknym widokiem, zjeść tam wypasione śniadanie… Później poganiać się po plaży jak dzieciaczki. A wieczorem to bym chętnie się przejechała konno brzegiem morza. Może kiedyś :).

5. Jakie jest wdg Ciebie najwygodniejsze ubranie? 
Bluzy mojego chłopaka to najlepsze co mnie spotkało ♥!

6. Najczęściej wymieniane przekleństwa? :D 
Co to za pytanie w ogóle ma być, no halo :( Nie pozdrawiam autora >_< (wybacz Michał).
Szczerze nie wiem, chyba "o kurwa" i "no i chuj" hahah. ALE NA BLOGU W GRĘ WCHODZI TYLKO "CHOLERA" żeby nie było. 
Nic nie widzieliście jakby co! :v

7. O czym najczęściej myślisz idąc/jadąc rano do szkoły? 
Myślę o tym, że pingwiny to życiowe przegrywy bo mają skrzydła a nie latają.

8. Jaki jest Twój najdziwniejszy pomysł ostatnich tygodni? 
Chciałam wstąpić do zakonu i wysyłać potajemnie listy do chłopaka za pośrednictwem gołębia.

9. Zrobisz kiedyś house-tour? 
Może kiedyś, ale prędzej spodziewajcie się room-tour'a.

10. Jest jakieś aktualne marzenie, które chciałabyś zrealizować w te wakacje? 
Tak. Chciałabym leżeć sobie na łące w nocy i patrzeć w gwiazdy z moim lubym.




11. Ulubieni polscy YouTuberzy? 
Generator Frajdy, Gargamel, Ahus, Król Litwy, Rojson, TivoltGames, TheUrhara36, ReZi, AbstrachujeTV, Ajgor Ignacy, Disowskyy, IsamuxPompa, Z Dupy, Boxdel, Szparagi.

12. Gdybyś miała wybrać DWA ukochane miasta w Polsce, jakie miejscowości by to były? 
Kołobrzeg i Toruń. 
Dobrze że tylko dwa miałam wybrać, bo to jedyne ulubione haha

13. Uderzyłaś kiedyś kogoś? 
Wiecznie wszystkich biję, hahaha.

14. Ulubiony owoc?
BANAN
...
..
.
ZE ŚMIEJ~ŻELKÓW!!

15. Pracujesz obecnie nad choreografią do jakiejś nutki?
Mi w sumie wystarczy puścić muzykę i odlatuję haha, ale można powiedzieć, że tak ♥! Teraz akurat najchętniej coś "czynię" do: 

- Drea Dury - "Thank God" (prod. By Modfrek)
https://www.youtube.com/watch?v=UZ0wh6VvY9c ]

do:
- Kygo feat. Selena Gomez - "It AIn't Me" (CODEKO REMIX)
https://www.youtube.com/watch?v=9nsjzI-SpXI ]

oraz do klasyka już jak dla mnie:
- Unlike Pluto - "Someone New" (feat. Desi Valentine)
https://www.youtube.com/watch?v=B7e-pHQdXaI ]

16. Jaki jest Twój ulubiony kolor? 
Wszystkie pastelowe.

17. Masz oprócz Elma jakieś zwierzaki/planujesz mieć? 
Kanarki, no ale one nie są raczej moje. Planuje drugiego psa. Kiedyś ;>. 

18. Co sądzisz o sytuacji politycznej na świecie? 
Akurat to taki temat na który nie przepadam się wypowiadać. Dzicz i tyle, robią co chcą.


20. Czy jest jakaś cecha której w sobie nie lubisz? 
Jestem zbyt uparta. Nawet jak wiem, że nie mam w czymś racji to i tak będę się kłócić -.- No i często odzywa się we mnie lenistwo, mimo że po wpisach raczej nie wyglądam na leniwą to uwierzcie, bywam i to bardzo...
Przecież to nawet widać od razu, że leniwa jakaś i pewnie jeszcze wredna do tego hahaha!




21. Miałaś kiedykolwiek jakiś zabawny wypadek? Jeśli tak to jaki?
Kolega złamał mi nos. CZOŁEM. W szkole, z rozbiegu XD hahaha. Skończyło się operacją mnie w szpitalu.

22. Masz jakieś piosenki, które możesz śpiewać non stop? 
Każda! Nie umiem wybrać nawet tylko trzech, masakra...

-"Mirrors" Justin Timberlake,

-"We were born for this" Justin Bieber (inna niż większość tego artysty, zachęcam do przesłuchania - spokojna, delikatna. Śliczny utwór, zakochałam się w tym!: https://www.youtube.com/watch?v=JvDKn1bt1ck)

-"Nie żałuję" Edyta Geppert,

-"Dziwny jest ten świat" Czesław Niemen,

-"Into You" Ariana Grande,

-"Pillowtalk" Zayn Malik,

-"Chains" Nick Jonas.


23. Co podoba Ci się w Twoim mieście? 
NIC!! Ohydne jest, Boziu hahah.

24. Ulubiona gra? 
Assassins Creed i Need For Speed.

25. Ulubione zdjęcie na ten tydzień? 
Chmurki i sopelek. Całkiem świeże fotki :).





26. Jak spędzasz weekendy? 
W piątkowe wieczory lubię poćwiczyć lub potańczyć a później odpoczywam i siedzę przed telewizorem, soboty różnie, niedziele się lenię chociaż czasami mam siły żeby znowu coś porobić.. No chyba że są wakacje to wtedy codziennie gdzieś latam i korzystam troszkę ambitniej z życia choć nie zawsze :v. 

27. Co jest dla Ciebie najważniejsze? 
Rodzina, bliscy.

28. Gdybyś musiała wyjechać z Polski i zamieszkać w dowolnym miejscu na świecie to co byś wybrała? 
Rzym albo California. I tyle mnie widzieli!

29. Ulubiony przedmiot w szkole
PRZERWA, liczy się? hahahah

30. Najwspanialszy pluszak z dzieciństwa? 
Gąska! *-*




31. Lubisz oglądać Szpital na TVN? :D 
TEN PROGRAM TO SENS MOJEGO ŻYCIA OK.

32. Najczęstsze kłamstwo? 
Serio? Kto zadał to pytanie bo nie pamiętam? Przecież moja rodzina czyta tego bloga XDD. "Będę/byłam grzeczna". 
Ale czasem naprawdę jestem.
Czasem.

33. Kilka twoich najzabawniejszych tekstów? 
Miałam wstawić screeny z rozmów na Messengerze ale nie chce mi się szukać, bo mam tego zawrotną ilość...
"Wyglądam jak pingwin po rekonstrukcji stopy"
"Jesteś gorący jak asfalt w Izraelu"

34. Najlepsze miejsce na ziemi to...? 
ŁÓŻKO, bo jest dla mnie bardzo, bardzo miłe 
ahhahahahhaha, musiałam!



35. Zrobisz post w którym pokażesz swój pokój? 
Pewnie! :) Mam taki plan za jakiś czas coś takiego dla Was uszykować.



36. Ulubione rasy/rasa koni
Arabskie, Angliki, Wielkopolskie.

37. Najdziwniejsza rzecz wykonana w miejscu publicznym?
Wyrwałam znak i nikt o tym do dzisiaj nie wiedział hahahahhaha.

38. Masz jakieś paranoje? 
Czy ja wiem...

39. Co wkurza cię w internecie? 
INTERNET! haha

40. Który hitowy serial idealnie opisuje Ciebie? ^.^ 
"Trudne Sprawy" XD

41. Ile masz modeli koni?
Około 60. Nie umiem się doliczyć na półkach czy 58 czy 59.

42. Czego się boisz? 
ŻYŁY SĄ STRASZNE FUUUUJJJ ;-;

43. Ulubiony dzień tygodnia? :-))

Sobota forever in my heart.


No, chyba to na tyle jak na dzisiaj. 
Wybaczcie że musieliście trochę poczekać na wpis, nie miałam okazji wstawić go wcześniej, przepraszam :c.



Nie wiem co wrzucę Wam w kolejnym poście. Mam parę fajnych fotek nieba, może jeszcze co-nieco dorobię i może dorzucę jakieś opowiadanko a jak nie to wymyślę coś innego, się zobaczy...
Póki co raz jeszcze dziękuję za każde pytanie i na razie się z Wami żegnam.
Trzymajcie się i do zobaczenia!

-Jagoda.

HALO!

Kochani, proszę mi tutaj pod tym postem pisać pytania do Q&A!

- Każdy z Was może zadać w komentarzu tyle pytań ile chce, najlepiej je jakoś oddzielić żebym była w stanie to ogarnąć. 
- Jak się komuś coś przypomni - dopisywać. Macie czas do piątku (17.02)
- Biorę do posta wszystko, niezależnie czy to bardziej "luźne" pytania czy coś ambitniejszego.
- Nie zasypujcie mnie jednak za bardzo, chciałabym zrobić więcej części niż tylko jedną, haha.
- Możecie pytać o co chcecie, nie tylko o moje życie artystyczne ale i prywatne, zaskoczcie mnie!

Powodzenia i czas START! :)
~Jagoda

Fotografia według Jagody - Drogi sprzęt NIE zamieni nas w profesjonalistów (STORY TIME + RADY)

Czym tak naprawdę jest fotografia? Definicji ma tysiące, tak jak są i tysiące podejść do niej. Gusta ludzkie są różne, o czym niejednokrotnie się przekonuję. Dzisiejszy post będzie postem poważnym, być może poniekąd i kontrowersyjnym.
Opowiem Wam o sobie, moich spostrzeżeniach, wnioskach oraz o pomocnych radach.
Będzie mi bardzo miło jeśli przeczytasz do końca i -jeśli chcesz- pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :).
Zapraszam na wpis! 
-----------------------------------------
Ujęcie z zawodów jeździeckich. Koło, 2016.
Standardowy obiektyw, bez statywu.
Jak większość osób wie, z fotografią jestem bardzo blisko związana. Praktycznie cały czas chętnie tworzę kolejne projekty zdjęciowe czy też po prostu coś zwyczajnego - ''do rodzinnego albumu''. Zdjęcia na sprzęcie takim jak lustrzanki robiłam już mając lat 12 - wówczas były to moje początki, dzięki którym poczułam, że to jest to co chcę naprawdę robić. Zapał został mi do dzisiaj i zawsze na pytanie o moją największą pasję, najwyżej stawiam właśnie fotografię. Bardzo długo ukrywałam swoje zdjęcia, nie należę do osób chcących na siłę zdobyć widownię. Poszukiwanie atencji i zdobywanie fanów byle czym nie leży w mojej naturze. Tak więc, nie chcąc ośmieszać się swoimi marnymi początkami, trzymałam zdjęcia na laptopie nie wstawiając ich nigdzie, dosłownie nigdzie. Może powinnam, może zrobiłam błąd, tego nie wiem do końca. Po co wracać do przeszłości?
Model firmy Breyer, klacz Grela. W fotografii modeli, sztuka polega 
na wydobyciu prawdziwego konia ze zwykłej figurki.
Kiedyś coś mnie jednak tknęło i założyłam bloga o tematyce końskiej -dokładniej pisząc- o modelach kolekcjonerskich przedstawiających konie. Żałuję, bo wciąż zdjęcia te nie były na tyle dobre, aby się nimi chwalić. Ale zrobiłam to dla siebie samej, bo i tak wiadome że z początku nie miałam komentarzy, a odwiedzających było tyle co kot napłakał ;). Z czasem zaczęłam bardziej przykładać się do zdjęć modeli, poświęcać się coraz mocniej by zdobyć dobre ujęcie, więcej czasu spędzać nad obróbką. Wreszcie zdjęcia nabrały wyglądu takiego, jakiego oczekiwałam. Mimo ogromnego zainteresowania moją twórczością, mimo pochwał - nie spoczęłam na laurach. Modele koni fotografuję do dzisiaj, jestem do nich bardzo przywiązana mentalnie, są dla mnie dowodem na to, że można stworzyć dzieło sztuki z niczego, a jedyne co potrzebne to ogromna wytrwałość i chęci. Miałam też niestety swoje upadki w kwestii robienia takich zdjęć. Szykany i złośliwości od osób z otoczenia bolały, nie powiem że nie. Jestem wrażliwą osobą, podobno plastycy już mają to do siebie, że wrażliwce z nas straszne... Słyszałam często że to takie dziecinne, że zbieram jakieś koniki, że to takie zabawne, bo mam tyle lat a się bawię "durnymi figurkami". Dzisiaj mnie to śmieszy, jestem w normalnej szkole gdzie nie ma czegoś takiego jak w gimnazjum.  Wracając...
Z czasem modele przestały mi wystarczać, chciałam iść dalej, fotografować wszystko po trochu i myśleć o wszystkim o wiele poważniej niż dotychczas. Zmieniłam adres i tematykę bloga, by móc dodawać zdjęcia wszystkiego, a nie tylko jedno i to samo non stop bo ile można, prawda?


Piękne schody w mojej obecnej szkole.
filtr B&W, standardowy obiektyw.

Jeżeli chcesz robić dobre zdjęcia, nie poprzestawaj na jednej tematyce. Początkowo ucz się uchwycać różne momenty i różne rzeczy.


Kiedy wreszcie udało mi się opuścić przysłowiową "gimbazę", dostałam się do szkoły plastycznej, w której między innymi mam przedmiot taki jak fotografia. To pozwoli mi zostać po skończeniu szkoły fotografem jak się należy, już nie amatorsko a profesjonalnie, z wykształceniem i z doświadczeniem. No właśnie. Jak to jest z tym "byciem fotografem?" i co to w ogóle znaczy?



Piękno tkwi również w prostocie.

W obecnych czasach bardzo (OKROPNIE BARDZO!) razi mnie jak łatwo niektórzy przypisują sobie miano fotografa. Moja zasada jest taka, że zdjęcia może robić każdy, ale nie każdy ma prawo nazywać się fotografem. Sama nie używam tego miana, bo dopiero się uczę, bo wiele wciąż przede mną i to zrozumiałe. Robię zdjęcia, ale fotografem nie jestem bo nie mam papierka który potwierdzi moją działalność, czyli najzwyczajniej nie mam uprawnień do tego, by nazywać się prawnie fotografem ani tym bardziej do określania się profesjonalistką. 


Czasami zwykłe, czarne tło robi cały klimat fotografii
Co jeszcze mnie boli? Że osoby, które nie znają najprostszych podstaw, biorą się za fotografię na profesjonalnym sprzęcie. Moje pytanie - po jaką cholerę osobie bez wykształcenia porządny aparat? Dobra lustrzanka nie zrobi z nas PROFESJONALISTY. Potrzeba mieć jeszcze co-nieco w głowie, żeby stworzyć dobre zdjęcie, a i tak to nadal nie pozwala nam na użycie tego określenia, bo profesjonaliści to Ci wybitni fotografowie, którzy zdjęcia (i to jakie!) robią od dawna, poświęcając tej pracy często cały swój czas, będąc dla nas wzorem. 

Nawet najlepsza lustrzanka nie zrobi z nas fotografa, jeżeli nie pamiętamy o najprostszych zasadach. 


Czas na kilka rad.


Niejednokrotnie spotykam się ze stwierdzeniem, że przecież fotografia to łatwizna i nie ma w niej nic trudnego. Nic bardziej mylnego. Każdy potrafi uszykować sobie ustawienia i zrobić "pstryk", to żadna sztuka, a raczej poszukiwanie atencji na siłę. Nie zdobędziemy pochwał podrzucając "widzom" zwyczajne zdjęcia, które każdy może sobie zrobić nawet sam. 

Jeżeli decydujemy się na fotografię ludzi to względem profesjonalizmu potrzebujemy dobrej scenerii, wykwalifikowanej modelki, porządnego makijażysty, kilku osób do pomocy przy sprzęcie i... zasad, o których większość zapomina. Podstawa jest taka, aby NIE ucinać kończyn. Obcięte na zdjęciu dłonie, uwalone w połowie nogi lub lekko przycięta głowa powodują, że te zdjęcia są tak naprawdę do śmietnika, bo kto by chciał zapłacić za coś takiego? I gdzie ten "profesjonalizm" gdzie to miano "fotografa"? Tło i sceneria też grają znaczącą rolę. Niepotrzebne obiekty psują efekt, dlatego należy znaleźć "czyste" miejsce lub wykonać zdjęcia w studiu. 



Poranna mgła i setki ptaków ponad drzewami.
Fotografia plenerowa bądź jak kto woli fotografia natury, według niezaznajomionych z aparatem to zrobienie zdjęcia tego, co mamy przed sobą i...tyle. Po co? Jeżeli widzimy fajne światło, rozchodzące się gdzieś przez gałęzie wysokiego drzewa, zróbmy zdjęcia właśnie tego drzewa na tle pięknego nieba. Ale nie załapujmy na tym zdjęciu obiektów które psują efekt (jakieś auta, płoty czy garaże będą przyciągały uwagę bardziej niż samo drzewo i chmury, a przecież nie o to chyba chodzi). Najlepiej polować na dobre światło. Jeśli np. linie wysokiego napięcia wejdą nam w kadr (foto wyżej), bo nie mamy innej możliwości, ale światło i całość scenerii będą piękne same w sobie - może być to naprawdę udana fotografia, nie musi być od razu spisana na straty. Zapamiętajmy jednak, aby linia horyzontu i obiekty na zdjęciu były jak najbardziej proste.

Bez dobrego wykadrowania, nie ma dobrego zdjęcia.



Modele samochodów mojego taty są pełne szczegółów. 
Kadrowanie to podstawa, szczególnie w takiej fotografii.
KADROWANIE, decyduje o tym, w jaki sposób rejestrowany obiekt wkomponowany jest w całość przedstawianego zdjęcia (czyli kadru). Kadrowanie pozwala nam na wyprostowanie zdjęcia i ułożenie go jak najbardziej równo względem widza. Pomaga naprawić pierwotnie powstałe krzywe zdjęcie, właśnie za pomocą prostowania go w programie do obróbki (który nie musi być wcale profesjonalny). Kadrować też trzeba umieć, ale nie zajmuje to dłużej niż kilkanaście sekund, wystarczy odrobina chęci i czasu, 
a możemy ładnie wyeksponować ze zdjęcia to, co uważamy za główne i istotne - to tak najprościej mówiąc. Ot co, cała filozofia!








Kadrowanie niekoniecznie daje nam zakaz ucinania
obiektu na zdjęciu. Pamiętajmy, że często chodzi o
wyeksponowanie tylko pewnej jego części, a nie całości.

Kolejna rada dotyczy ostrości i rozmycia zdjęcia, które powinny ze sobą współgrać jednocześnie nie przesadnie się ze sobą zlewając. Czy to coś trudnego? Raczej nie, ale wymaga pewnego wyczucia, tym bardziej jeśli mamy ograniczone ''pole do popisu''.
Kadr to jedno. Ciekawa gra ostrości i rozmycia danych
elementów na zdjęciu to drugie. 
To co najważniejsze to elementy znajdujące się przed obiektywem. Jeśli jest ich sporo, powinniśmy wybrać na których z nich chcemy się skupić i właśnie na nie ustawić ostrość. W przypadku zdjęcia po waszej lewej, możecie zauważyć, że zdjęcie skupia się na marce autka oraz na tylnej rejestracji, podczas gdy światełka i boki są już rozmyte. Gdybym wykonała to zdjęcie na odwrót - czyli rozmyła logo a wyostrzyła światła, byłoby to dobre zdjęcie pod warunkiem zmiany kąta pod jakim było robione. W takiej perspektywie z jaką mamy do czynienia na fotce obok, znacząco lepiej wygląda właśnie takie dobranie ostrości. Co da nam zastosowanie ostrości i rozmycia na jednej fotografii? Na pewno pozwoli nam uzyskać pewnego rodzaju tajemniczość ale i o wiele bardziej interesujący kadr, niż podczas stosowania wyostrzenia na każdy element na zdjęciu. Są przypadki w których jednolita ostrość wypada wyśmienicie, ale podczas "poważniejszych projektów", osobiście wolę wersję rozmycie+ostrość. Bawmy się fotografią, ale z głową.








Zdjęcia nie kończą się na uwiecznianiu na nich rzeczy. Mamy wiele opcji do wykorzystania, nie bójmy się próbować czegoś nowego.

Fotografia obiektów w ruchu, głównie zwierząt to zupełnie inna sprawa. Miałam do czynienia z fotografowaniem koni (i mam nadzieję, że to nie był ostatni raz ;)) podczas zawodów skokowych w Kole. Nie łatwa sprawa, a złapanie dobrego kadru wymagało poświęceń. Wróciłam zakurzona ale i szczęśliwa, z lustrzanką pełną fotografii. 



Konie podczas zawodów nie są łatwymi zwierzętami do uchwycenia. Prędkość, tłumy ludzi i gdzieś między nimi amatorka z aparatem czołgająca się pod jakimś krzaczkiem. Zdjęcie które widzicie powyżej jest jednym z moich ulubionych jakie zrobiłam tamtego dnia. Przyszłościowo chciałabym robić takie końskie sesje częściej więc i pewnie doświadczenie z czasem będzie większe. Chęci mam, do zdjęć akurat zawsze, szkoda że nie mam takich do matematyki ;). O samej fotografii koni i radach z nią związanych, opowiem przy najbliższej okazji dokładniej, kiedy wybiorę się gdzieś na kolejną poważniejszą sesję - obiecuję :)!
Z jednego takiego zdjęcia można oczywiście wyciąć też kilka innych, równie interesujących kadrów..:








Zbliżenie na splecioną w koreczki grzywę. 




Bardziej statyczne zwierzaki też są dobrymi modelami i wcale nie mam na myśli koni w boksach (to innym razem). Nie wiem jak u Was, ale mój pies bardzo lubi pozycje siedzące/leżące, a sesji ma co nie miara, chociaż rzadko kiedy są one naprawdę rodem z sesji. Czasami lubię zrobić mu zwyczajną fotkę i wrzucić Wam, na poprawę humoru. Jednak kiedy już robię, to starając się zachować pewne zasady. Ale - ponieważ jestem tylko amatorką i tylko człowiekiem, tak jak każdy popełniam błędy. I mimo, że często nie są to zdjęcia "sesjowe" (haha jak to brzmi) a po prostu takie sobie fotki do wspominek, to tak czy siak z czasem te popełnione błędy mnie rażą. Pamiętacie poprzedni post i zdjęcie Elma? To po prawej jest tym samym zdjęciem, jednak wykadrowanym na portret. Czemu? Ano temu, że w wersji poprzedniej ucięłam mu przypadkowo łapki. Człowiek uczy się na błędach, czasami głupich, ale z takich wynosi się chyba najwięcej. 





O fotografii mogłabym napisać Wam jeszcze naprawdę wiele. To temat rzeka, jest jeszcze tyle rad, zasad, o których nie wspomniałam, ale gdybym naprawdę miała się za to zabrać to pisałabym ten post chyba z dwa miesiące, a nie dwa dni. Nie napisałam o zachodach słońca, o fotografii typowo artystycznej czy o zdjęciach nocą

takich jak na przykład to:


Mimo wszystko naprawdę się starałam. Post miał być zupełnie inny, wiem. I miał być już dawno, jednak coś skłoniło mnie do zmiany tematu na jaki powinnam się wypowiedzieć, albo raczej "wypisać". Chcę, żebyście z tej 'lekcji', wynieśli przede wszystkim 3 sprawy, składające się ostatecznie w jedno


~Po pierwsze:
Nie marka ani model aparatu czyni nas profesjonalistami, a jedynie lata ćwiczeń i zdobywania doświadczenia. Dobra firma nie znaczy, że już jesteśmy mistrzami fotografii.

~Po drugie:
Nie zabierajmy się za pracę na drogim sprzęcie jeśli nie znamy podstaw. "Pstryknąć" potrafi każdy, tymczasem fotografia to coś więcej niż wciśnięcie spustu migawki. 

~Po trzecie, najważniejsze:
Prawdziwy pasjonat fotografii potrafi zrobić profesjonalne zdjęcie nawet na 
NIE profesjonalnym sprzęcie.


Nie jestem profesjonalistką. Wierzę, że kiedyś będę, ale jeszcze nie teraz, nie dzisiaj, nie jutro. Jestem osobą z pasją i biorę tą pasję bardzo poważnie, wiążąc z nią przyszłość. 
Popełniam błędy i je naprawiam. 
Robię zdjęcia i gorsze i lepsze. 
Czasami zwyczajne, czasami wyjątkowe...
Kocham fotografię i nie zamienię jej na nic innego.
Nigdy.

~Jagoda.

Parę newsów z życia codziennego

Halo! Jak zwykle nie udało mi się zrealizować właściwie niczego co planowałam Wam pokazać. Podstawowy problem mojej natury: doba jest...